Wszystkie »

  • Wpisów:3
  • Średnio co: 1 rok
  • Ostatni wpis:6 lata temu, 17:43
  • Licznik odwiedzin:1 297 / 2366 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Muszę wam powiedzieć , że przestaję pisać to opowiadanie . Co raz to więcej ludzi narzeka , że to i tamto robię źle w nim . Wiem , że nie powinnam się tym przejmować i pisać opowiadanie dalej , ale skoro tak dużej liczbie osób się ten blog nie podoba to po prostu nie będę pisała na nim nic .. Oczywiście nie kończę z czytaniem innych opowiadać i nie opuszczam was na wieki , będę tu zaglądała tyle razy ile się da

Wasza gazoooooowana .!♥
  • awatar Asiula :*: hej tu Asiula 267 zapraszam na mojego nowego bloga pt.http://fashionpassion26749.pinger.pl/
  • awatar last sound: hej laska ;d dodałam nowy rozdział więc wpadaj jak chcesz ;*
  • awatar Gość: No, ale nadzieja jest . :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Chłopaki po długich namowach Zayn'a postanowili jednak wybrać się z nim na ten cały wypad po plaży. Było jeszcze wcześnie. Około 14. Więc to była świetna pora by rozejrzeć się za jakimiś ładnymi dziewczynami.
One Direction nie mogli ukryć się pod kapturami, bo było zbyt gorąco. Zadowolili się jedynie okularami przeciwsłonecznymi. Każdy z nich miał czarne Ray Ban'y, więc można śmiało powiedzieć, że wyglądali niczym mafia lub coś w podobnym rodzaju.
-Pamiętajcie o naszej zasadzie. Komu pierwszemu spodoba się dziewczyna, ten będzie mógł do niej pierwszy zagadać. Jeśli jednak nic z tego nie wyjdzie to drugi z nas może spróbować. - powiedział w ich stronę Liam. Tą zasadą kierowali się dopiero od pół roku. Ale trzeba było przyznać, że wcześniej kłócili się wiele razy o dziewczyny. Bo to jednemu się podobała, ewentualnie drugiemu.
Chłopaki zamknęli pokój hotelowy, ale przedtem wzięli najpotrzebniejsze rzeczy na plażę, spakowali się do auta Harr'ego i pojechali na riwierę.
Nasz Loczek uparł się, żeby wziąć jego auto. Niedawno dostał prawo jazdy, więc powinien jak najwięcej ćwiczyć. Lou w ten sposób się z nim prawie pokłócił, bo Marchewkarz twierdził, że to on powinien prowadzić bo ma najdłużej prawo jazdy, a do tego jest najstarszy. Jednak wtedy Hazzy mówił, że Tomo zachowuje się co najmniej jak dziecko i nie może prowadzić. Ta kłótnia przedwyjazdowa trwała chyba tydzień może trochę dłużej.
Ale wracając do naszych plażowiczów... Nareszcie dojechali na przecudowną, francuską plażę. Zayn i Liam wyjęli z bagażnika wszystkie rzeczy i przydzieli każdemu z nich po ręczniku i po butelce wody i Louis w bonusie dostał marchewkę bo powiedział, że cały dzień by bez niej nie wytrzymał. Reszta chłopaków uwierzyła ma na słowo, a Zayn przewrócił tylko oczami bez zbędnego komentarza. Po chwili przyjaciele rozłożyli się blisko wody i podziwiali widoki, a mówiąc "widoki" oczywiście chodziło mi o przechodzące dziewczęta.
Oczom Zayn'a ukazała się przepiękna szatynka, która była niczym bogini. Jej długie brązowe włosy opadały swobodnie na plecy, a biodra zmysłowo poruszały się w tę i we w tę. Brunet z wrażenia otworzył lekko buźkę i natychmiast obrócił się do kumpli.
-Widzicie tamtą dziewczynę z brązowymi włosami. Idę do niej. - uśmiechnął się zadziornie i podniósł się z ręcznika, by iść zagadać do wybranki. Dziewczyna między czasie usiadła ze swoją jak mniemam przyjaciółką przy jednym ze stolików, chyba zastanawiały się nad zamówieniem, więc to była okazja do wkroczenia naszego lowelaska.
-Cześć dziewczyny. Jestem Zayn. - uśmiechnął się w stronę przepięknej szatynki. Ona oczywiście odwzajemniła ten uśmiech i przedstawiła się.
-Tak, tak. Znam cię. Kilkakrotnie widziałam cię w telewizji. Jestem Ann, a to moja przyjaciółka Katie. - jej spojrzenie całkowicie rozbroiło Malik'a. Tym razem, mimo że zazwyczaj umiał zagadać dziewczynę jakoś tak wszystko stracił. Patrzył się na nią jakoś tak tępo, ale po chwili się opamiętał.
-Miło mi. Widzę, że same siedzicie. Może byście chciały spędzić dzisiejszy dzień ze mną i z moimi kumplami? - po co miał owijać w bawełnę wszystko jak mógł od razu przejść do rzeczy. Katie zbytnio się nie odzywała, ale za to Ann przejęła stery i to się podobało Zayn'owi.
-Z wielką chęcią. Ale musisz nas do nich zaprowadzić. - uśmiechnęła się delikatnie do niego i przełożyła kosmyk włosów za ucho, robiąc przy tym minę niewiniątka.
-No jasne. To chodźcie. - cała trójka podniosła się z krzesełek i ruszyła w stronę zespołu One Direction, którzy opalali się na słoneczku, oprócz Niall'a, który siedział pod parasolem.

_________________________
A ten rozdział jak się wam podoba? : P
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (15) ›
 

 
Harry Styles chodził nabuzowany po całym pokoju hotelowym. Chłopaki z One Direction wybrali się na wakacje, ale nie były tak one do końca zaplanowane. Zayn i Liam chcieli pojechać do Hiszpani, ale reszta stwierdziła, że ten kraj jest za gorący więc wybrali Francję. Ale pewnie spytacie co jest przyczyną zdenerwowania Harr'ego? Mianowicie to, że Zayn kolejny raz zapomniał wziąć laptopa i nie mieli jak korespondować z fankami. Nasz młody kawaler Styles lubił im odpisywać i przede wszystkim on to robił, jednak czasami zdarzało mu się podpisywać imionami kolegów.
-Ty zawsze musisz coś zepsuć! To nie jest pierwszy raz! - Wykrzyczał w stronę Malik'a, który spokojnie siedział na parapecie i oglądał widoki zza okna.
-Nie denerwuj się chłopie, zawsze możesz pójść do sklepu i kupić sobie nowy komputer. - Zayn zeskoczył z parapetu i otworzył drzwi balkonowe. Na tarasie oczywiście opalał się Niall, sądził że na taką opaleniznę poleci mnóstwo dziewczyn.
-Zamknij te drzwi. Nie chcę słyszeć jak ty i Harry znowu się kłócicie. Przyjechaliśmy tutaj na wakacje. - powiedział blondyn i trzasnął drzwiami aż szyba się zatrzęsła. Brunet miał to w nosie i tylko przewrócił oczami.
-Będziecie mnie tak przeganiać z kąta w kąt? To lepiej byłoby jakbym poleciał do gorącej Hiszpanii, a nie cały czas dusił się z wami w pokoju. - powiedział co wiedział i usiadł zrezygnowany na swoim łóżku.
Harry też miał dość, więc poszedł na balkon do Niall'a i tam przesiedzieli blisko kilka godzin. Louis i Liam grali na przenośnej konsoli i mieli gdzieś kłótnie, które wokół nich się odbywały. Z ich ust można było usłyszeć słowa typu "Giń!" albo "No i kto tu jest mistrzem?!".
-A wy kiedy przestaniecie grać? Wybralibyśmy się na mały obchód po francuskiej riwierze. - zaśmiał się brunet, który do tej pory odpoczywał na łóżko. Jednak żaden z nich go nie słuchał. Byli po prostu wyłączeni ze świata, a więc Malik położył głowę z powrotem, a w końcu usnął.
Chłopak spał dość długo, ale w końcu Lou wpadł na pomysł, żeby go obudzić. Jednak nie miała to być taka zwykła pobudka, przecież słowo "normalne" nie istniało w słowniku Tomo. Szatyn wyjął z lodówki swoją ulubioną przekąskę - marchewki i zmiksował je w kuchni, otrzymaną papkę przełożył do miski i rozsmarował na twarzy mulata. Liam nie mógł wytrzymać ze śmiechu, ale zdołał chwycić aparat i uwiecznić na nim przyjaciela albo raczej przyjaciół bo Louis wcinający pozostałości z miski też przypadkowo znalazł się na fotce. Zayn po błysku fleszu szybko się obudził i próbował przetrzeć oczy, ale umazał się cały w czymś pomarańczowym. Dobrze wiedział kogo to mogła być sprawka, szybko poderwał się z łóżka i podszedł do winowajcy.
-Jeszcze tego na mojej twarzy brakowało. Idę się ogarnąć, ale za chwilę widzę was gotowych, wszystkich na spacer po plaży! Możliwe, że poznamy jakieś dziewczyny. - Dziewiętnastolatek uśmiechnął się na samą myśl o podrywie. Ostatnia dziewczyna z jaką się spotkał była na prawdę bardzo miła, ale też nieśmiała, więc bardzo rzadko pojawiała się z Zayn'em gdzieś publicznie, mimo że nastolatek prosił ją o wspólne wyjście, jednak Lana (bo tak miała na imię) wolała siedzieć w domu przed telewizorem i zajadać się popcornem.
Hazzy przyszedł z tarasu razem z Niall'em. Ten drugi wyglądał niczym burak, a to dopiero początek jego chodzenia na opalanie. Chłopaki dobrze wiedzieli, że z blondaskiem mogą się spodziewać wszystkiego. Jednak nigdy nie sądzili, że ten wybierze opalanie. Kiedyś sądził, że jest ono tylko dla bab.
-Chłopaki... Aua! Wszystko mnie boli... Dzisiaj nigdzie z wami nie idę. - ledwie z siebie wydobył te słowa nasz poparzony. Jednak Liam od razu zaproponował, żeby chłopak wziął prysznic, wszyscy sądzili, że po tym choć trochę przejdzie mu pieczenie. Przyjaciele mieli być gotowi za około godzinę. Co się wydarzy na mieście? Czy Zayn poderwie wymarzoną dziewczynę? Tego wszystkiego dowiecie się w następnym rozdziale


_______________________________
Może się nie podobać, ale każdy ma inne zdanie i proszę je wyrażać w komentarzach na dole
Jeśli macie jakieś propozycje na imiona damskie to z wielką chęcią o nie poproszę Dzięki wszystkim
  • awatar Gość: Super . :D Hmm ... Amy, Renee, Lisa . :]
  • awatar gazoooooowana .! ♥: @Bazyliszek: Dzięki ;3 Przerobię jej na angielskie i biorę się za drugi rozdział ; )
  • awatar Bazyliszek: @gazoooooowana .! ♥: Pewnie! Tu masz trzy, a jak potrzebujesz więcej to pisz :) Kasia, Ania, Małgorzata
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›